Punkt po punkcie.

December 13th, 2007

Telefon zadzwonił zaraz po zajęciu miejsca w przedziale. Jedno z moich zdjęć znajdzie się na kalendarzu Tramwajów Śląskich. Co oni w tej fotce widzą? Mnie sie nie podoba. Jak dostanę egzemplarz autorski to obiecuję się pochwalić. Tak, wiem, chwalipięta jestem.
Każdy z następnych 4 dni na uczelni okraszony będzie kolosem. Na dokładkę piątego dnia trzeba oddać spory projekt, którego nawet nie zacząłem. Ciężko to będzie strawić.
Jest w takim wieku, że chyba kończy kształtować się jego charakter i sposób bycia. Jezu jak on mi JK przypomina. Chciałoby się rzec: niestety. Choć jemu chyba z tym będzie dobrze.
Świat jest malutki. Ścieżki życia są bardzo splątane. Kto by pomyślał, że będę współpracować z osobą, której jeszcze 4 lata temu robiło się wbrew. Prosta sytuacja plącze się niczym w dobrym typowym wenezuelskim serialowym tasiemcu.
Słucham na przemian Wir sind Helden na poprawę nastroju i Illusionu, gdy się we mnie gotuje. Życie na ciągłej sinusoidzie jest ciężkie.
Pogoda […]

Original post by sadorg

Leave a Reply



You must be logged in to post a comment.